Qrva Matzh
wtorek, 7 lutego 2012
środa, 1 lutego 2012
Przez dym spozieram jak spod papierosa
Nadgryza mnie mój amalikotekotendron
Jestem tak ociężały jak wątroba pijaka
przez zęby cedzę przekleństwa
Równo na cały świat
Embrion samotności
Poaborcyjny płód niedoścignionego wzoru
Rozpruwam tłuste podgardle
Jako pierwsze wypada sadło
Hybryda Manna i Kalisza
Paliwo do lampy naftowej
Zjadam Twoje tasiemce
Pasożyty myśli
Jestem Twoim metabolizmem
Enzymem trawiennym
Neuroprzekaźnikiem transmitującym ból
Szumem i piskiem w uchu
Karaluchem atomowym
Wybucham tysiącem megabajtów
Nadgryza mnie mój amalikotekotendron
Jestem tak ociężały jak wątroba pijaka
przez zęby cedzę przekleństwa
Równo na cały świat
Embrion samotności
Poaborcyjny płód niedoścignionego wzoru
Rozpruwam tłuste podgardle
Jako pierwsze wypada sadło
Hybryda Manna i Kalisza
Paliwo do lampy naftowej
Zjadam Twoje tasiemce
Pasożyty myśli
Jestem Twoim metabolizmem
Enzymem trawiennym
Neuroprzekaźnikiem transmitującym ból
Szumem i piskiem w uchu
Karaluchem atomowym
Wybucham tysiącem megabajtów
niedziela, 19 czerwca 2011
niedziela, 23 stycznia 2011
wcale nie jest mi lepiej, a przynajmniej w głowę. poza tym non stop jestem zmęczony. na dodatek dziś doszły zawroty głowy. piję dużo wody ale i tak czuję, że umieram. nigdy bym nie przypuszczał, że to może przybrać takie rozmiary i skutki. niech to się wreszcie skończy. stanów mentalnych nawet nie próbuję opisać, doznanie iście pozawerbalne. nie polecam.
sobota, 22 stycznia 2011
Jest źle, nawet bardzo. Póki co łudzę się, że to stan przejściowy i że wszystko się ułoży. Bilans konfrontacji z rzeczywistością jak zawsze ujemny, choć plusem jest to, że próbuję tę konfrontacje podjąć. Muszę się nauczyć żyć na nowo, eksperyment się rozpoczął. Zobaczymy, dokąd mnie to zaprowadzi, nawet jeśli do śmierci to i tak chyba gorzej niż teraz być nie może i chyba nigdy nie było. Jeśli wytrzymam i to przeżyję, to już chyba też nigdy tak nie będzie. Postaram się raportować na bieżąco, o ile to będzie możliwe. Dobre jest to, że godzę się właśnie ze światem i nie czuję nienawiści do nikogo. Żal? Owszem, zwłaszcza do siebie ale nie tylko. Lotta continua.
poniedziałek, 9 sierpnia 2010
to dziwne, że czas leci a pewne rzeczy zupełnie mi nie mijają.
zazdroszczę wszystkim ludziom z fajnymi genami, jesteście tacy kul i w ogóle, serio- zazdraszczam.
marzy mi się ataraksja.
ale dobra, nie ma co jebać psa w chorą dupę, mam to co mam i z tego muszę zrobić jakiś pożytek. przynajmniej wypadałoby. jadę do serwisu oddać telefon na gwarancję.
woodstock był bardzo udany.
prawdziwe święto przyjaciół.
kogoś brakowało, kogoś było za dużo ale nic to- fajnie było.
zazdroszczę wszystkim ludziom z fajnymi genami, jesteście tacy kul i w ogóle, serio- zazdraszczam.
marzy mi się ataraksja.
ale dobra, nie ma co jebać psa w chorą dupę, mam to co mam i z tego muszę zrobić jakiś pożytek. przynajmniej wypadałoby. jadę do serwisu oddać telefon na gwarancję.
woodstock był bardzo udany.
prawdziwe święto przyjaciół.
kogoś brakowało, kogoś było za dużo ale nic to- fajnie było.
wtorek, 6 lipca 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)